Sosnowiecfakty – news radni za campusem normal range of blood sugar

Czy przy ul. Kilińskiego, w sąsiedztwie Wyższej Szkoły Humanitas, powstanie wreszcie akademicki campus? Od wielu lat sosnowiecka uczelnia promuje koncepcję budowy w centrum Sosnowca nowoczesnego miasteczka akademickiego. Wiele wskazuje na to, że pomysł jest coraz bliższy realizacji. W poniedziałek swoje poparcie dla planów WSH wyrazili rajcy z Komisji Rozwoju Miasta.

Wyższa Szkoła Humanitas chce zbudować przy ul. Kilińskiego campus o charakterze parku z obiektami dydaktycznymi, halą sportową, basenem, oczkami wodnymi, klubem studenckim, ośrodkiem zdrowia, kortami tenisowymi, rynkiem otoczonym kawiarenkami, żłobkiem, przedszkolem. Na przeszkodzie realizacji tej idei stoją kłopoty z pozyskaniem terenu pod inwestycję. Część działek, na których ma powstać campus, należy już do WSH, część jest jednak własnością Polskich Kolei Państwowych.


-Od wielu lat staramy się pozyskać tereny po PKP. Miały one być przekazane gminie Sosnowiec w ramach rekompensaty długów. Władze miasta zgodziły się sprzedać działkę uczelni. Po długotrwałych staraniach i wizytach w centrali PKP w Warszawie, w których brałem udział wraz z prezydentem Sosnowca Kazimierzem Górskim, transakcja miała zostać sfinalizowana. Niestety, Wydział Geodezji Urzędu Miasta przez ponad rok nie potrafił wydzielić terenów, o których mowa. A gdy działka została wydzielona, to zmieniły się władze PKP, które zmieniły plany wobec terenów w Sosnowcu. Gdyby nie to zaniechanie, już teraz uczelnia byłaby właścicielem wspomnianych gruntów i mogłaby budować campus, korzystając ze środków unijnych – mówi Aleksander Dudek, kanclerz Wyższej Szkoły Humanitas.

Władze uczelni przekonują, że campus ma być dużą, ważną dla miasta inwestycją. Zapewni nie tylko miejsce do nauki dla tysięcy studentów, ale także stworzy atrakcyjne tereny zielone, miejsce na wypoczynek i rekreację. -Myślimy o miasteczku akademickim na miarę najlepszych uczelni europejskich. Chcemy stworzyć miejsce, gdzie student będzie mógł się uczyć, wypoczywać, uprawiać sport, uczestniczyć w imprezach kulturalnych, realizować swoje pasje. Campus będzie miejscem tonącym w zieleni, pełnym uroku, otwartym na mieszkańców. Ale nie uda się go wybudować wyłącznie na działkach należących obecnie do WSH. Dlatego uczelnia z taką determinacją walczy o grunty po PKP. Tereny, które dziś są własnością szkoły, połączone z działkami kolei to znakomite miejsce na miasteczko akademickie – tłumaczy dr Michał Kaczmarczyk, rzecznik WSH.

Dziś już wiadomo, że działki PKP, o które zabiega sosnowiecka uczelnia, kolej chce sprzedać na wolnym rynku. -Złożyliśmy w Urzędzie Miejskim wniosek o uwzględnienie tych terenów w planie zagospodarowania przestrzennego i przeznaczenie ich na cele edukacyjne. Od kilku lat staramy się o jego realizację. Jeśli Rada Miejska przychyli się do naszej prośby, tereny nie będą mogły być sprzedane na cele komercyjne. Nasze szanse w konkurencji rynkowej o te tereny wzrosną – mówi Michał Kaczmarczyk.

Podczas ostatniego posiedzenia Komisji Rozwoju Rady Miejskiej rzecznik WSH apelował do radnych o pomoc w tej sprawie. -Przeznaczenie terenów przy Kilińskiego pod edukację otworzy nam drogę do wykupienia działki i budowy campusu. Jeśli teren nie zostanie uwzględniony w planie zagospodarowania przestrzennego może się okazać, że kupi go potężna firma deweloperska, która wybuduje tam biurowiec albo blok. W ten sposób plany uczelni zostałby storpedowane – mówił na posiedzeniu komisji dr Michał Kaczmarczyk. Jego stanowisko poparli radni. -Gdy gmina przystąpi do tworzenia planu zagospodarowania przestrzennego okolicy Kilińskiego, powinna uwzględnić wniosek WSH. Należy pomóc szkole w realizacji jej planów. Rozmawialiśmy w tej sprawie z władzami Wyższej Szkoły Humanitas i doszliśmy do porozumienia – mówił Daniel Miklasiński, przewodniczący Rady Miejskiej Sosnowca. -Przeznaczenie terenów PKP pod działalność edukacyjną to dobry pomysł, pomocna dłoń w kierunku szkoły. Skoro gmina znacząco wspiera szkolnictwo państwowe, powinna także pomagać jedynej sosnowieckiej uczelni, jaką jest WSH. Choćby poprzez zgodne z wolą uczelni przeznaczenie działek w planie zagospodarowania przestrzennego. Przecież uczelnia robi bardzo wiele dla miasta – argumentował Arkadiusz Chęciński.

Wątpliwości wobec propozycji WSH zgłosił Ryszard Łukawski, zastępca prezydenta Sosnowca. -Zapisanie w planie zagospodarowania przestrzennego, iż teren PKP może być przeznaczony tylko pod działalność edukacyjną ograniczy możliwości inwestycyjne w tym rejonie. Może to obniżyć wartość działki i spowodować, że kolej zmieni swoje plany wobec terenu przy Kilińskiego. Nie wiem czy to rozwiązanie będzie korzystne, zarówno dla miasta, jak i uczelni – mówił Łukawski.

Sceptycyzm wobec planów WSH prezentował także radny Maciej Adamiec (Ponadpartyjna Inicjatywa Rozwoju Sosnowca). -Jeśli poprzez zmiany w planie zagospodarowania przestrzennego gmina obniży wartość rynkową działek PKP, kolej może wystąpić o odszkodowanie do Urzędu Miejskiego. To mogą być wysokie koszty. Nie możemy wspierać WSH bez względu na te koszty – mówił Adamiec. Rzecznik WSH przekonywał jednak, że budowa campusu to wielka szansa dla miasta i jego mieszkańców. -Problem hipotetycznego odszkodowania dla PKP nie może być argumentem przeciwko naszej inwestycji. Z campusu skorzystają wszyscy mieszkańcy, projekt powinien być więc traktowany priorytetowo. Nie można patrzeć na niego wyłącznie przez pryzmat ekonomii. Rozwój szkolnictwa wyższego jest zapisany w strategii rozwoju miasta, gmina co rok przeznacza miliony złotych na infrastrukturę uczelni państwowych. Wówczas nikt nie liczy kosztów – mówił Kaczmarczyk.

Radnych z Komisji Rozwoju RM interesował harmonogram prac związanych z budową campusu. -Kiedy ruszy inwestycja na terenach, które są obecnie własnością WSH. Dlaczego miasteczko akademickie nie jest budowane etapami? – pytał Wiesław Suwalski, przewodniczący Komisji. -Campus to inwestycja całościowa, nie chcemy budować go „po kawałku. Aby przygotować projekt miasteczka akademickiego, musimy dokładnie wiedzieć, jakimi terenami dysponujemy. Nie jest możliwe szczegółowe planowanie tak dużej inwestycji, w sytuacji, gdy inwestor nie posiada jeszcze wszystkich terenów pod campus. Pozyskanie działek PKP jest pierwszym etapem inwestycji i jej niezbędnym warunkiem. Dopiero wówczas powstanie szczegółowy projekt campusu i będą mogły ruszyć prace – odpowiadał Michał Kaczmarczyk.

Ostatecznie Komisja Rozwoju Rady Miejskiej przyjęła wniosek o oszacowanie wysokości ewentualnego odszkodowania, jakie gmina musiałaby zapłacić kolei w przypadku przeznaczenia terenów PKP pod działalność edukacyjną i obniżenia jej wartości rynkowej. Jest to dla WSH zła wiadomość, bo znów przesunie się procedura uwzględniania w planie zagospodarowania przestrzennego budowy campusu. Radni zgodzili się jednak, że budowa miasteczka akademickiego i pomoc dla WSH w sprawie pozyskania kolejowych terenów powinna być jednym z priorytetów obecnej kadencji. -WSH tak długo walczy o realizację swoich planów, że pomoc szkole to nasz obowiązek – mówił radny Jan Bosak (PO).